Aktualności Warsztatu Terapii Zajęciowej

Warsztat uczy i pomaga

2016-08-10 14:22

Caritas Diecezji Siedleckiej Warsztat Terapii Zajęciowej w Kisielanach powstał, aby ludziom niepełnosprawnym, a co za tym idzie, również ich rodzinom, żyło się lepiej. Organizuje im codzienne zajęcia i służy kompleksową opieką. Uczestnicy mówią, że warsztat to ich drugi dom, a do ukochanego domu - bez wątpienia - wraca się najchętniej.

 

WTZ w Kisielanach powstał 29 grudnia 2014r. dzięki współpracy Caritas Diecezji Siedleckiej i Powiatu Siedleckiego. To miejsce funkcjonuje dla 22 osób z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności, które mają w orzeczeniu zapis o wskazaniu do uczestnictwa w terapii zajęciowej. Są to osoby dorosłe z terenu powiatu – średnia wieku wynosi 32 lata. Budynek znajduje się w części administracyjnej Domu Dziecka „Domu na Zielonym Wzgórzu”. Aby placówka działała sprawnie, zatrudnionych jest 10 osób, m.in. psycholog, specjalista do spraw rehabilitacji i czworo instruktorów terapii. Nad pracą całego WTZ i czterech pracowni czuwa Urszula Pietrasik, kierownik. Działa on również dzięki wsparciu jednostek powiatu, urzędów gmin, sponsorów indywidualnych oraz firm. Funkcjonowanie niepełnosprawnych w społeczeństwie ciągle jeszcze nie jest idealne. Caritas stara się wychodzić naprzeciw ich potrzebom i problemom. Tu mogą się rozwijać społecznie i zawodowo. Głosów na temat niepełnosprawności jest coraz więcej. - Myślę, że warto włączyć się do dyskusji o sytuacji osób niepełnosprawnych oraz uzmysłowić społeczeństwu bariery, z jakimi się oni zmagają, aby je następnie wyeliminować - zaznacza Katarzyna Matczak vel Maciejewska, psycholog w WTZ Kisielany.

 

Czas pod kontrolą

 

Placówka funkcjonuje cały rok od poniedziałku do piątku, według ustalonego planu, z wyjątkiem przerwy wakacyjnej, która trwa jeden miesiąc. Po przyjeździe, uczestnicy rozpoczynają zajęcia w grupach terapeutycznych w poszczególnych pracowniach, do których zostali przypisani. W dniach pracy psychologa bądź specjalisty ds. rehabilitacji, uczestnicy odbywają także zajęcia indywidualne i grupowe: psychologiczne lub z zakresu kinezyterapii (terapii ruchem). Dodatkowo WTZ uczestniczy w zaplanowanych imprezach kulturalnych, sportowych, integracyjnych, religijnych, krajoznawczych, odbywających się zarówno na miejscu, jak i na wyjeździe (podopieczni byli już m.in. na Stadionie Narodowym, czy nad morzem – na warsztatach artystycznych w Łazach). Główną imprezą w WTZ Kisielany jest coroczny piknik integracyjny, na który zapraszani są niepełnosprawni z różnych placówek.

 

Nauczyć się żyć

 

- Uczestnicy każdego dnia albo uczą się czegoś nowego, albo wytrwale ćwiczą zdobyte umiejętności. Czasem aż do perfekcji. Patrząc na prace artystycznie, które niepełnosprawni wykonują, zauważyć można ich bogate wnętrze i dużą cierpliwość – mówi U. Pietrasik. Szeroko rozumiana rehabilitacja uczestników jest realizowana w oparciu o indywidualny program rehabilitacji dostosowany do możliwości i umiejętności każdej osoby. W pracowni krawiecko – hafciarskiej, najpierw poznają zasady szycia, wyszywania lub haftu, a potem - razem z maszyną lub ręcznie - wykonują piękne przedmioty. W pracowni rękodzieła artystycznego, uczestnicy rysują, malują, wyklejają, tworzą prace z papieru, drewna czy masy solnej. - Prace, które „aż chce się mieć”, można kupić w warsztacie oraz na okazjonalnych kiermaszach – dodaje Anna Dyrdowska, instruktorka terapii. Życie to jednak nie tylko przyjemności, ale też obowiązki. Do nich uczestnicy również są przygotowywani m.in. poprzez budowanie zaradności życiowej. W pracowni gospodarstwa domowego dowiadują się, jak przyrządzać posiłki, dekorować stół czy sadzić kwiaty. Uczą się planowania i wydatkowania pieniędzmi poprzez trening ekonomiczny. Ale to nie koniec. Wraz z nadejściem ery informatycznej, obsługa nowoczesnych urządzeń staje się koniecznością. Niepełnosprawni w WTZ Kisielany również mają pracownię multimedialną, gdzie poznają jak pracują: komputer, ksero, drukarka, a poza tym – aparat fotograficzny i instrumenty muzyczne. Potrafią grać i śpiewać. Kierownik warsztatu zaznacza, że warsztat jest nastawiony na rehabilitacje pod różnym kątem – uczestnicy usprawniają się fizycznie w pracowni rehabilitacyjnej, ale nie można zapomnieć o zajęciach indywidualnych i grupowych z psychologiem, aby radzili sobie lepiej ze stresem, własnymi uczuciami i potrafili znaleźć kontakt z rówieśnikami, rodziną czy całkiem obcymi ludźmi. Wszystkie zajęcia są dostosowane do możliwości podopiecznych. Niepełnosprawny Karol Krawczak, uczestnik WTZ prostymi słowami przekonuje, że warto być w warsztacie: - Wolę tu przyjeżdżać, ponieważ w domu jest nudno. Tutaj mam swoich kolegów i koleżanki. Lubię rysować, tańczyć, grać i jeździć na wycieczki. Jego kolega, Andrzej Skubniewski również jest zadowolony: - Teraz nie muszę siedzieć cały dzień w domu. Dotychczas byłem bardziej leniwy – a teraz ciągle coś robię  i uczę się czegoś nowego.

 

Nawiązują relacje i więzi

 

Warsztat to również miejsce, gdzie nawiązują się i pielęgnowane są przyjaźnie. – Nasi podopieczni wzajemnie się szanują, pomagają i dbają o siebie. Relacje pracownik – uczestnik opierają się na wcześniej założonym kontrakcie terapeutycznym, o jasnych regułach i zasadach. Są pełne zrozumienia i życzliwości. Terapeuci wykazują się dużym wsparciem. Wyznają zasady wzmocnień pozytywnych w stosunku do każdego uczestnika – opowiada K. Matczak vel Maciejewska. Pracownicy warsztatu, zapytani o to, co liczy się w kontakcie z osobami niepełnosprawnymi, wymieniają na pierwszym miejscu indywidualne podejście, ponieważ nie można wszystkich schorzeń wrzucić do jednego worka, a każdy zasługuje na szacunek i uwagę. Na kolejnych miejscach plasują się: akceptacja, wyrozumiałość, a także opanowanie i pogoda ducha.

 

Zmieniło się wiele

 

Dzięki warsztatowi w życiu uczestników zmieniło się wiele. Być może czytelnicy mają podobne problemy z najbliższymi i chcieliby również podjąć konkretne kroki w celu ich eliminacji, czy chociaż częściowego zmniejszenia. O udziale osób niepełnosprawnych w warsztacie, na przykładzie jednej uczestniczki, opowiada psycholog: -   Pani Hanna na początku była osobą bardzo zamkniętą w sobie, pomimo swojej ekstrawertywnej natury. Nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytania, nie nawiązywała i nie podtrzymywała kontaktu. Początki były różne, zwykle biernie oczekiwała ona na polecenia terapeuty, nie potrafiła skupić uwagi na wykonywanych czynnościach, jej działania były chaotyczne i przypadkowe. I dodaje - Pobyt w Warsztacie Terapii Zajęciowej w Kisielanach sprawił, że zyskała większą sprawność względem samoobsługi, stała się bardziej otwarta i samodzielna. Nawiązała satysfakcjonujące relacje społeczne. Nauka podstawowych umiejętności przyniosła efekty, jednak nadal potrzebuje ona pomocy i wsparcia ze strony terapeutów jak i otoczenia. Jest to osoba żywiołowa, energiczna, pełna optymizmu.

 

Jaka przed nimi przyszłość?

 

Życie niepełnosprawnych jednak nie kończy się w tym przyjaznym miejscu. Podopieczni marzą, aby w przyszłości m.in. polepszyć swoje zdrowie, znaleźć miłość i partnera na całe życie, być akceptowanym, nawiązać wartościowe przyjaźnie. Czy te marzenia się spełnią? Nie wiadomo, ale to nie zmienia faktu, że zawsze warto próbować. Ich przyszłość zależy od stopnia, rodzaju niepełnosprawności i posiadanych schorzeń. Jeśli jest to niepełnosprawność intelektualna, to całkowite usamodzielnienie jest - ze zrozumiałych względów - prawie niewykonalne. Jest jednak i dobra wiadomość – dzięki pobytowi w placówce, uczestnicy stają się bardziej zaradni życiowo, pomocni wobec innych i radzą sobie lepiej bez opiekunów. Wielu z nich może podjąć pracę na otwartym lub chronionym rynku pracy, która musi być dostosowana do ich możliwości, umiejętności fizycznych i umysłowych. Na pracownikach warsztatu ciąży duża odpowiedzialność. – Naszym zadaniem jest przekonanie ludzi tzw. „sprawnych” do tego, aby zaakceptowali drugiego człowieka, który jest niepełnosprawny, takiego jakim jest, ale również pokazanie uczestnikom, że niepełnosprawność nie czyni ich gorszymi ludźmi – mówi U. Pietrasik.

 

Jak zostać uczestnikiem WTZ?

 

Nabór do WTZ odbywa się cały rok. Zależy jednak od tego, czy znajdzie się w nim wolne miejsce. Aby dostać się do placówki, należy mieć ukończone 18 lat i złożyć podanie wraz z orzeczeniem z Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności, w którym widnieje zapis o wskazaniu do uczestnictwa w terapii zajęciowej. Kontakt do WTZ Kisielany: Kisielany Żmichy 52, 08-124 Mokobody, tel. (25) 797-07-76, wtzkisielany@caritas.pl. Siedlecka Caritas prowadzi Warsztaty Terapii Zajęciowej również w Białej Podlaskiej, Parczewie, Siedlcach i Skórcu.

 

 

 

 

Wróć