Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Adama Fedorowicza

2016-03-08 11:58

Historia Adasia

 

Adaś urodził się w 2010r. Do drugiego roku życia rozwijał się prawidłowo; pojawiły się – tak jak  innych dzieci - pierwsze słowa. Potem jednak nastąpił regres. Chłopczyk stopniowo przestał mówić, komunikować się z otoczeniem, miał trudności z posługiwaniem się gestami, bał się głośnych dźwięków, czasem sprawiał wrażenie, jakby nie słyszał co się do niego mówi. Adaś przestał reagować na swoje imię. Zaczął żyć w swoim świecie, przestał zwracać się do swojej mamy słowami: "Mamo". Zaczęły się też problemy z jedzeniem. Jadł tylko kilka wybranych produktów i tak jest niestety do dziś. Po próbach wprowadzania czegoś nowego ma odruchy wymiotne. Zaczęły się też problemy ze stopami, ma płasko-koślawość stóp.

 

Intensywne leczenie

 

Od listopada 2012r. Adaś zaczął terapię logopedyczną, pedagogiczną, psychologiczną, sensoryczną, muzykoterapię, rehabilitację wodną, ma też masaże taktylne. Jest również pod opieką neurologa, psychiatry. Jadąc do Poradni dla Osób z Autyzmem w Józefowie w 2014r.  rodzina miała jeszcze maleńką nadzieję, że może jednak to nie "to". Niestety, zdiagnozowano u niego autyzm dziecięcy.

 

Adaś na co dzień

 

Adaś to bardzo spokojny, wesoły chłopczyk. Lubi budować z klocków wieże, układać puzzle. Coraz chętniej chodzi do przedszkola. Z pomocą nauczyciela wspomagającego, coraz lepiej w nim funkcjonuje i powoli przyzwyczaja się do otoczenia. Chłopiec ma o rok starszego brata, który jest również formą terapii budowania relacji społecznych.

 

Nadzieje i wątpliwości

 

Dzięki cierpliwości, miłości i pracy wielu terapeutów przyszłość Adasia rysuje się w lepszych barwach, zaczyna on powoli otwierać się na świat. Kto go zna, wie jakie postępy robi, wie również jak wielkiej pracy i nakładów finansowych to wymaga. Konieczna jest bardzo intensywna stymulacja rozwoju. Nadal występują echolalia. Chłopiec często nie utrzymuje kontaktu wzrokowego, mowa jest cicha, występują zaburzenia treści i formy. - Wierzymy, że wszystkie nasze wysiłki i wyrzeczenia dadzą efekty i nasze dziecko będzie mogło normalnie funkcjonować w społeczeństwie – mówi pani Edyta, mama Adama. Cały czas jeździ z nim również na zabiegi fizjoterapeutyczne i stara się leczyć jego małe stópki. Zakupuje mu również wkładki z włókna węglowego. Marzeniem jest również - w miarę możliwości finansowych - rozpocząć hipoterapię. Wybiórcze jedzenie, a co za tym idzie - brak witamin, spowodowało, że popsuły mu się zęby. Ze względu na chorobę musi być leczony pod narkozą w Mazowieckim Centrum Stomatologii w Warszawie. - Niestety koszty wszystkich terapii i zakupu leków w tym zakresie (konieczność uzupełniania niedoborów witamin oraz zakup innych leków zleconych przez lekarzy) przekraczają nasze możliwości finansowe. Jednak nie możemy się zatrzymać bo to zaprzepaści wcześniejsze lata ciężkiej pracy Adasia i terapeutów w walce o "normalne jutro". Wiele już osiągnęliśmy, ale jeszcze więcej mamy do zrobienia. Będę wdzięczna za pomoc w dalszej rehabilitacji synka – mówi mama Adama.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie i rehabilitację Adama Fedorowicza. Każdy, kto zechce wesprzeć Adama Fedorowicza, może wpłacić pieniądze na konto:

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/ Siedlce PL 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010

 

z dopiskiem: "32711 - Fedorowicz Adam"

 

 

***

 

Pomoc dla Adama Fedorowicza

2017-11-06

Pomoc dla Adama Fedorowicza

Zdjęcia: Archiwum prywatne Państwa Fedorowiczów

001
002
003
004
008
     

 

Wróć