Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Andrzeja Karczewskiego

2019-01-29 14:25

 

Funkcjonuje tylko dzięki lekom, respiratorowi i koncentratorowi tlenu. Cudem uszedł z życiem. Mowa o 61-letnim Andrzeju Karczewskim z Siedlec, który cierpi na niewydolność serca i neuropatię ruchowo-czuciową. Dziś możemy mu pomóc w codziennej walce o zdrowie – wystarczy przekazać dowolną sumę pieniędzy na jego subkonto, która - razem z innymi wpłatami darczyńców - pokryje koszty leczenia i rehabilitacji.

 

Pan Andrzej Karczewski (ur. 1958 roku) mieszka wraz z żoną Marią. Ma też troje usamodzielnionych dzieci, które pomagają tacie jak mogą, jednak największa odpowiedzialność za codzienną opiekę spadła na panią Marię.

 

Całodobowa opieka

 

Do ich domu, w celu leczenia, rehabilitacji i, po prostu, aby podtrzymywać jego w miarę stabilny stan, przychodzą trzy osoby: anestezjolog (raz w tygodniu), pielęgniarka (2 razy w tygodniu) i rehabilitant (2 razy w tygodniu). Jest to olbrzymia pomoc, a potrzeby są niemałe i zapewne szybko się nie zmniejszą. Mężczyzna wymaga całodobowej opieki, toalety i zabiegów higienicznych, nie jest również w stanie samodzielnie jeść. Przyjmuje stale znaczną ilość leków. Musi korzystać z respiratora i koncentratora tlenu, a działanie tych urządzeń, niezbędnych do oddychania w tym przypadku, jest bardzo kosztowne (małżeństwo otrzymuje znaczne rachunki za prąd). Pani Maria do tej pory z pewnością często zastanawiała się, jak udźwignąć ciężar finansowy związany z chorobą męża. Sama również zmaga się z problemami zdrowotnymi…

 

Są choroby, jest też nadzieja

 

Jak historia problemów Pana Andrzeja ze zdrowiem wygląda bliżej? Siedlczanin od urodzenia cierpi na chorobę genetyczną – neuropatię ruchowo-czuciową, a z niewydolnością serca zmaga się od 2002 roku. Co się stało, gdy u mężczyzny zaczęły się problemy z sercem? Najpierw trafił do szpitala w Siedlcach, skąd został przewieziony na oddział kardiologiczny do szpitala w Warszawie. Spędził tam kilka miesięcy. Kolejnym miejscem jego leczenia był oddział kardiochirurgii, gdzie przeprowadzono operację wymiany zastawek. Szansa na pomyślność operacji i odzyskanie zdrowia, wynosiła zaledwie 1 procent, ale inaczej Pan Andrzej nie przeżyłby. Udało się! Skomplikowany i ryzykowny zabieg przebiegł prawidłowo. Pani Maria ani na chwilę nie straciła wiary, że mąż wyjdzie z tego cały. I mimo, że przebywał w szpitalu kilka miesięcy, to w końcu powrócił do ukochanego domu rodzinnego.

 

Subkonto im pomoże

 

Obecnie najważniejsze dla zdrowia Pana Andrzeja jest zapewnienie środków na leczenie i rehabilitację. Dlatego Państwo Karczewscy postanowili założyć w Caritas Diecezji Siedleckiej subkonto. Zbierają pieniądze, bo sami nie są w stanie pokryć wydatków związanych z chorobą głowy rodziny.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie i rehabilitację dla Andrzeja Karczewskiego. Każdy, kto zechce wesprzeć tego mężczyznę, może przekazać 1% podatku (nr KRS 0000223111 z poniższym dopiskiem) lub wpłacić pieniądze na konto:

 

 

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/Siedlce 21 9194 0007 0027 9318 2000 0260.

 

 

 

z dopiskiem: „44912 – Karczewski Andrzej”

 

 

Wróć