Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Anny Zduńczyk

2016-05-13 14:23

Pani Anna ma 41 lat. Czuje się pokrzywdzona z powodu leczenia zębów u dentysty, które sprawiło, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Nie spodziewała się, że zwyczajna wizyta zakończy się w taki sposób, zamieniając jej życie w koszmar. Już od ośmiu lat musi zmagać się z bólem.

 

Kobieta trafiła do lekarza w Olsztynie, ponieważ w mieszkając tam dostała pozytywną rekomendację o doktorze. Miała 34 lata. Bardzo dbała o siebie i swoje zdrowie, reagując na każde sygnały od organizmu. W tym czasie zauważyła problem z tzw. „dwójką”, czyli jednym z zębów. Wtedy zaczęła rozglądać się za dobrym specjalistą. Polecono jej lekarza, który był bardzo drogi, ale podobno świetny w swoim fachu. Ceny w gabinecie były naprawdę niemałe. Pacjentka sądziła, że to oznacza wysoką jakość usług stomatologa. Usłyszała diagnozę, że problemem są szyjki zębów oraz, że jeśli nie zacznie leczenia, to w końcowym efekcie będzie miała silne dolegliwości bólowe. Pani Anna zaufała lekarzowi i podpisała zgodę na leczenie, choć nie była do końca świadoma, że tym samym zrezygnowała z dochodzenia praw, gdyby terapia się nie powiodła.

 

Pamiętam jedynie ból

 

Pani Anna opisuje, że lekarz zaczął leczyć jednocześnie jej 21 zębów. Otrzymała znieczulenie, a następnie lekarz rozwiercał zęby laserem i wiertłem. Podczas kolejnych wizyt kobieta czuła się coraz gorzej. Znieczulenie pomagało tylko na chwilę. Pani Anna pamięta silny ból zębów, żuchwy, głowy i szyi, wyciekającą krew i ropę. Mówi, że nie miała sił by normalnie wyjść z gabinetu, słaniała się na nogach. Stomatolog zapewniał ją, że cierpienie podczas walki o zdrowe zęby, jest naturalne. Mama kobiety proponowała jej a potem prosiła, aby ta zmieniła specjalistę, bo niepokoił ją stan córki. Po którymś z zabiegów potrzebne było pogotowie, bo oprócz krwawienia pojawiła się wysoka gorączka. W ambulatorium otrzymała informację, że ma całkowicie zrujnowane zęby, groźne zakażenie w jamie ustnej i  przesuniętą żuchwę. Lekarz poprzecinał jej nerwy, więzadła i mięśnie kieszonek zębowych. Odtąd kobieta miała zachwiane podstawy zębów, które się przemieściły. Cierpi na zaburzenie prawidłowego zwarcia szczęki i żuchwy, uraz nerwu trójdzielnego twarzy, również nerwu wzrokowego oraz uraz błony bębenkowej, który powoduje nieznośny szum w uszach.

 

Walka o powrót do zdrowia

 

Pani Anna żałuje, że zapisała się do tego dentysty. Nie poznaje się na twarzy. Jej rysy zmieniły się, co wywołuje wielki smutek, ale większym problemem jest olbrzymi ból. Kobieta płacze, kiedy dzieli się swoimi problemami. Mówi, że jedzenie, nawet zmiksowanych posiłków sprawia jej cierpienie. W walce z lekarzem nie pomógł jej sąd. Złożona sprawa została rozpatrzona negatywnie, Pani Anna uważa,  że dlatego, iż biegli lekarze byli kolegami feralnego dentysty. Sąd wziął pod uwagę ich opinię. Lekarz pani Anny w dalszym ciągu przyjmuje pacjentów. Kobieta twierdzi, że nie powiedział jej nawet „przepraszam”. Aby wrócić do zdrowia potrzeba ok 100tys. zł. Jest to ogromna kwota, na którą nie stać pani Ani. Nie pomoże również NFZ, ponieważ nie refunduje takiej terapii. Pani Anna chce pomagać innym w potrzebie, ale w tej chwili sama prosi o wsparcie.

 

Anna Zduńczyk posiada utworzone subkonto w naszej organizacji, na które można przekazywać 1% podatku oraz inne darowizny. Wpłat prosimy dokonywać na konto:

BS Siedlce 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010

z dopiskiem „26116 - Zduńczyk Anna”.

 

 

Posłuchaj historii p. Anny Zduńczyk. Audycja z dnia 12 maja 2016 roku.

Wróć