Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Dawida Koczkodaja

2018-08-30 11:20

Dawid Koczkodaj to niespełna 9-letni mieszkaniec Jagodnicy koło Leśnej Podlaskiej (woj. lubelskie), cierpiący na dziecięce porażenie mózgowe. Chłopiec potrzebuje pieniędzy na kolejne dawki komórek macierzystych – koszt jednej z nich to aż 9 tys. złotych. Dzięki finansowemu wparciu, o które proszą jego rodzice, chłopiec będzie mógł lepiej funkcjonować i rozwijać się w szybszym tempie.

 

Dawid chodzi do drugiej klasy. Jest lubiany i szybko nawiązuje kontakty. Jest jednym z 5 dzieci Państwa Koczkodajów – ma jeszcze dwie starsze siostry (w wieku 16 i 11 lat) oraz dwóch młodszych braci (w wieku 4 lat i 6 miesięcy). Jego aktualnym marzeniem jest to, aby się nauczyć jeździć na rowerze. Można zauważyć, że z lekką zazdrością patrzy na młodszego brata, który już sprawnie jeździ po podwórku. Natomiast marzeniem jego rodziców jest to, aby ich niepełnosprawny syn mógł funkcjonować w grupie na równi z kolegami.

 

Trudne początki

 

Chłopiec urodził się jako zdrowe dziecko. Na skutek przebytej tuż po urodzeniu żółtaczki, pojawiły się u niego pewne problemy zdrowotne, dlatego został poddany badaniom specjalistycznym w Centrum Zdrowia Dziecka. Stwierdzono wzmożone napięcie mięśniowe oraz inne nieprawidłowości, m.in. krwiak na nadnerczu, prawdopodobieństwo głuchoty i ślepoty. Dawid dostał zalecenia rehabilitacji i następnych konsultacji. Jego rodzice stosowali się do zaleceń lekarskich, ale postanowili jeszcze zasięgnąć opinii innego lekarza, który dość szybko postawił, jak się okazało, prawidłową diagnozę – dziecięce porażenie mózgowe.

 

Szok i niedowierzanie

 

Ta wiadomość była szokująca, ale w pewnym sensie też zbawienna – teraz można było zacząć właściwe leczenie. Dawid miał już 4 lata, a jak wiadomo, odpowiednio wcześnie podjęta rehabilitacja przynosi lepsze efekty. Dzięki intensywnej terapii, chłopiec zaczął chodzić, chociaż nadal bardzo się męczy. Jest po części samodzielny, ale ma problemy manualne i kłopoty z mową. Kiedy jego mama była w ciąży z młodszym bratem, lekarz prowadzący zasugerował możliwość leczenia komórkami macierzystymi. Po urodzeniu najmłodszego synka, komórki takie zostały pobrane i rozpoczęto leczenie Dawida.

 

Jest nadzieja

 

Rodzina Koczkodajów nie należy do najzamożniejszych, ale rodzice bardzo chcą pomóc swojemu dziecku poprawić jakość życia, dlatego robią co mogą, aby uzyskać środki potrzebne na leczenie. W lipcu 2018 roku chłopiec otrzymał pierwszą dawkę komórek macierzystych. Jak twierdzą rodzice, już widać poprawę: dziecko jest bardziej sprawne, chętne do zabaw ruchowych, które do tej pory sprawiały mu trudności. We wrześniu 2018 roku ma być podana druga dawka. Rodzice jeszcze nie maja wymaganej kwoty (ok. 9 tys. złotych), ale wierzą, że uda im się zgromadzić brakujące środki, dzięki dobremu sercu i ofiarności życzliwych ludzi. Cały cykl leczenia to ok. 5 dawek co 2 miesiące.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej w imieniu rodziców Dawida apeluje o pomoc. Każda zebrana złotówka przybliża chłopca do zdrowia. Każda podarowana przez Państwa kwota to uśmiech na buzi tego malucha i szansa na wyzdrowienie.

 

***

 

Posłuchaj historii Dawida Koczkodaj. Audycja z dnia 30 sierpnia 2018 r.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie Dawida Koczkodaja. Każdy, kto zechce wesprzeć chłopca, może przekazać 1% podatku (nr KRS 0000223111 z poniższym dopiskiem) lub wpłacić pieniądze na konto:

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/Siedlce 21 9194 0007 0027 9318 2000 0260

 

z dopiskiem: „43816 – Koczkodaj Dawid”

Wróć