Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Kamila i Beaty Chabiery

2015-08-05 14:18

tl_files/gallery/caritas/subkonta/chabiera_kamil_i_beata/Chabiera 4.jpegNazywam się Kamil Chabiera. Urodziłem się 21.02.1985r. Mieszkam w małej miejscowości (Wierzbno) w woj. mazowieckim. Jestem chory od urodzenia na rdzeniowy zanik mięśni.

 

Los sprawił, że choroba ta oprócz mnie, dotknęła dwoje członków mojej rodziny. Brat Adam, w wyniku powikłań tej choroby, zmarł w wieku 20 lat, w 2002 roku. Starsza siostra Beata mieszka wraz ze mną i dwiema siostrami, które opiekują się nami oraz mamą po udarze. Mam jeszcze brata i siostrę, którzy założyli własne rodziny, i mimo to, starają się nam pomagać swoimi skromnymi możliwościami. Ojciec umarł na nowotwór złośliwy,  kiedy miałem 2,5 roku. Cały ciężar opieki nad nami spadł, od najmłodszych lat, na nasze siostry, które poświęciły całkowicie swoje życie prywatne dla nas. Najpierw pomagając mamie przy opiece nad nami. Obecnie opiekując się również nią. Razem z siostrą i mamą wymagamy stałej 24- godzinnej opieki, przez co osoby opiekujące się nami nie mogą podjąć żadnej pracy. Starsza siostra wychowuje samotnie córkę (12 lat).

 

Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu, stanowiącym część piętrowego domu z kuchnią i łazienką, na pierwszym piętrze, w żaden sposób nieprzystosowanym do funkcjonowania osoby niepełnosprawnej. Posiadamy jedynie windę, która jest zamontowana przy balkonie i umożliwia nam wyjście z domu. Mieszkanie  posiada ogrzewanie centralne z żeliwnymi grzejnikami, które wymagają wymiany. Nie mogę samodzielnie funkcjonować, a siostry muszą mi pomagać w najprostszych, podstawowych, codziennych czynnościach. Nie posiadamy żadnych podnośników umożliwiających im nasze przenoszenie z łóżka czy wanny na wózek i odwrotnie. Jestem osobą dość ciężką, a moje siostry każdą czynność zmiany mojej pozycji, położenia do spania, kąpieli czy też siadania na wózek muszą wykonywać poprzez przenoszenie mnie ręcznie. Sprawia im to dużo trudu. 

 

tl_files/gallery/caritas/subkonta/chabiera_kamil_i_beata/Chabiera 2.jpgZarówno ja, jak i siostra, poruszamy się na wózku inwalidzkim o napędzie elektrycznym, który musi spełniać specjalne wymogi zakwalifikowania naszych chorób oraz przystosowania do nietypowego ukształtowania mojej sylwetki. Wózek, który posiadam jest moją codziennością. Bez niego nie  miałbym możliwości jakiegokolwiek samodzielnego poruszania się w obrębie mieszkania jak i na zewnątrz. 

 

Utrzymanie naszej sześcioosobowej rodziny stanowią trzy renty socjalne i wynagrodzenie za opiekę nad osobami niepełnosprawnymi dla każdej z sióstr. Dochody miesięczne naszej rodziny nie przekraczają 3 000 zł. Z tej kwoty po opłaceniu opłat komunalnych i zakupie kosztownych lekarstw, na pozostałe wydatki zostaje nam około 500 zł na wyżywienie 6 osób. Przy takich dochodach nie jesteśmy w stanie odłożyć na cokolwiek. 

 

Zwracanie się o pomoc nie jest dla mnie łatwe. Zdecydowałem się na taki krok, ze względu  na okoliczności, w jakich się znalazłem. Jeśli mój wózek się popsuje, będę całkowicie unieruchomiony. Do tego dochodzi trudna sytuacja bytowa i nieudane próby poprawy warunków życia. Proszę o jakąkolwiek formę pomocy materialnej, jak również prawnej, która mogłaby  zmienić moje życie na bardziej znośne i godne.

 

Zebrane środki chcielibyśmy przeznaczyć na rehabilitacje mamy, zakup dostosowanego auta do naszych potrzeb, byśmy mogli samodzielnie poruszać się między innymi na wizyty lekarskie, oraz na remont łazienki, która jest w ogóle nie przystosowana, ani nadająca się do korzystania osób niepełnosprawnych.

 

 

Posłuchaj historii Kamila Chabiery. Audycja z 5 listopada 2015 roku.

 

Kamil i Beata Chabiera posiadają utworzone subkonto w naszej organizacji, na które można przekazywać 1% podatku oraz inne darowizny. Wpłat prosimy dokonywać na konto:

BS Siedlce 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010 

z dopiskiem „32117 - Chabiera Kamil i Beata”.

 

* * *

 

Beata i Kamil Chabiera potrzebują wsparcia

2015-08-05

Beata i Kamil Chabiera potrzebują wsparcia

Zdjęcia: Małgorzata Chabiera

001
002
003
004
005
006
007
008
009
010
011
012

Wróć