Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Moniki Celińskiej - Mysław

2016-03-30 12:17

Pani Monika jest mężatką i ma trójkę dzieci w wieku 2 lat, 13 lat i 14 lat. Dotychczas pracowała jako sprzątaczka w zakładzie dla inwalidów. Do pewnego momentu miała orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności. W poprzednim roku orzeczenie nie zostało ponownie przyznane i kobieta straciła pracę. Państwo Celińscy-Mysław mieszkają we własnym domu, który wymaga remontów. Żyjąc skromnie, czasem nawet zaciągając pożyczki. Nie mogą liczyć na pomoc ze strony innych ludzi. Jedynym żywicielem rodziny jest mąż pani Moniki. Ona sama wychowuje najmłodszą córeczkę. Starsze dzieci chodzą do gimnazjum.

 

Początki choroby

 

Wadę wzroku wykryto u pani Moniki dość wcześnie, w wieku 8 lat. Od tamtego momentu widzenie ulegało pogorszeniu. Każdego roku kobieta miała wizyty kontrolne u okulisty. W 2008 roku lekarz stwierdziła, że jest coś niepokojącego i wysłała pacjentkę na specjalne badania do Warszawy. Okazało się, że ma chorobę, która nazywa się „stożek rogówki” obu oczu. Nie daje ona żadnych objawów widocznych gołym okiem. Do wykrycia potrzebne są specjalne badania. Począwszy od tamtej pory zaczęło się leczenie w stolicy – prywatne, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia leczenia tego typu choroby nie refunduje. Polegało na codziennym noszeniu twardych soczewek. Wcześniej były wymieniane co 2 lata, obecnie – co rok, bo taką potrzebę zasygnalizował lekarz. Początkowo soczewki powstrzymywały chorobę. Niestety 4 lata temu lekarz powiedział pacjentce, że potrzebna będzie operacja, niestety nie refundowana. Dolegliwość nie jest dziedziczna, nikt w rodzinie jej nie miał, ale zauważa się pogorszenie wzroku u niektórych bliskich pani Moniki.

 

Potrzebne środki na operację

 

Kiedy zaistniała potrzeba uzbierania środków na konieczną operację, pani Monika zwróciła się do siedleckiej Caritas. Założono subkonto, dzięki czemu była szansa na częściowe finansowanie leczenia. Laserową operację kobieta zniosła dobrze. Badania lekarskie, wizyty u specjalistów, soczewki i operacja były płatne i bardzo kosztowne, i tak jest również dziś. Pani Monika potrzebuje wsparcia  dobrych ludzi, którzy pomogą jej walczyć o zachowanie wzroku.

 

Codzienne trudności

 

- Nie jest mi łatwo żyć z tą chorobą. Muszę nosić twarde soczewki i bardzo uważać, aby się nie zniszczyły. Trzeba je czyścić, pielęgnować, nawilżać. Soczewka może wypaść, a to wiązałoby się z dużymi finansowymi konsekwencjami. Po zdjęciu soczewek zakładam okulary, ponieważ nie daję rady chodzić w nich cały dzień. Nie wolno mi dźwigać nic ciężkiego. Codziennie bolą mnie i oczy, i głowa. Robię sobie dodatkowo okłady, bo odczuwam suchość w oczach i nie pomagają nawet krople – mówi pani Monika. Największą trudnością kobiety jest to, że nie może podjąć fizycznej pracy, jaką miała do tej pory, bo bardzo przeszkadzają jej suchość i ból oczu.

 

Złe rokowania i wielka nadzieja

 

Pani Monika jest pod stałą specjalistyczną kontrolą lekarską. Na ostatniej wizycie w styczniu dowiedziała się, że choroba lewego oka znów ruszyła. Nastąpiło pogorszenie wzroku. – Co będzie dalej i jak szybko się to rozwinie, tego nie wiem. Aż się boję, co będzie dalej. Choroba jest nieuleczalna. Można ją jednak powstrzymać. Operacja mi pomogła, Gdybym jej nie zrobiła, to mogłabym dziś być niewidoma, ponieważ stożek rogówki prowadzi do ślepoty – zaznacza kobieta.

 

Marzenia

 

- Moim marzeniem jest wyzdrowienie i podjęcie pracy zawodowej. Chciałabym mieć środki na leczenie. Pieniądze zebrane na subkoncie przeznaczę na ratowanie mojego zdrowia.  Być może będzie potrzebna kolejna operacja. Trzeba też wymieniać bardzo kosztowne soczewki. Mam nadzieję, że będzie lepiej. Potrzebne są też pieniądze na życie – żywność, ubrania, buty. Jestem osobą spokojną, uczuciową i sympatyczną. Nie tracę wiary w polepszenie widzenia. Będę walczyć do końca. Zrobię wszystko, żeby widzieć. Dzieci dodają mi odwagi – opowiada pani Monika.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie pani Moniki Celińskiej - Mysław. Każdy, kto zechce wesprzeć panią Monikę, może wpłacić pieniądze na konto:

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/ Siedlce PL 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010

 

z dopiskiem: "Operacja Moniki Celińskiej - Mysław"

 

 

 

 

Wróć