Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Natalii Lewczuk

2017-06-07 10:50

Pani Natalia (27 lat) pochodzi ze wsi Jabłoń w województwie lubelskim. Jest osobą średniego wzrostu i wagi. Ukończyła szkołę gastronomiczną w zawodzie kucharz oraz szkołę cukierniczą w zawodzie cukiernik. Lubi porządek wokół siebie i ład. Kiedy ma siłę, gotuje i robi ciasta na zimno. Codzienność zakłóca jej jednak bardzo poważna choroba – toczeń rumieniowaty układowy.

 

Pani Natalia zaczęła chorować w 2016 roku. Początkowo leżała w szpitalu w Białej Podlaskiej, gdzie miała udar. Po pewnym czasie przetransportowano ją do Warszawy – tam stwierdzono u niej tocznia rumieniowatego układowego. Jak sama mówi, była wtedy w bardzo ciężkim stanie. Przeszła nawet dwukrotnie sepsę. Choroba u pani Natalii objawia się tym, że boli ją serce, mięśnie, stawy, cały kręgosłup i głowa. Na całym ciele pojawiają się rany i siniaki. Dodatkowo kobieta ma słabą odporność, a przez to często łapią ją infekcje.

 

Leczenie

 

Pani Natalia musi zażywać leki sterydy, zastrzyki przeciwzakrzepowe, leki odpornościowe – każde z nich są bardzo drogi. Kobieta nie spodziewała się takiej choroby. Jest ona niewyleczalna. W przyszłości pani Natalia będzie potrzebować opieki innych osób. Niezbędne są dla niej leki i rehabilitacja. W tej chwili potrzebuje specjalistycznych sprzętów rehabilitacyjnych, na które jednak nie ma środków finansowych. Mimo tego wszystkiego, pani Natalia chciałaby w przyszłości pracować.

 

Radzi sobie, jak może

 

Sytuacja pani Natalii jest nie do pozazdroszczenia. Brakuje jej pieniędzy nawet na podstawowe potrzeby. Jej mama pobiera bardzo niską rentę chorobową. Czasem nie starcza im nawet na leki i żywność, dlatego zwracają się o wsparcie do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Na co dzień słabo sobie radzę z pokonywaniem trudności. Pomaga mi kula, dzięki której się poruszam oraz orteza zakładana na lewą stopę. Mam niezbyt sprawną lewą rękę i nogi, co utrudnia mi chodzenie. Chodzę w okularach ze względu na słaby wzrok. Oprócz tego, często coś zapominam, jestem też bardzo nerwowa – mówi pani Natalia. I dodaje: - Osoby zdrowe w mojej rodzinie raczej mnie akceptują, rozumieją moją chorobę, gorzej jest z obcymi.

 

Marzenia i zainteresowania

 

Kobieta opowiada, że kiedyś uczyła się jak inni, była zdrowa i sprawna. Szkoły, w których zaczęła się uczyć, ukończyła. Do dziś lubi słuchać muzyki, chodzić na spacery i robić zdjęcia. Interesuje się modą, ogląda programy kulinarne i czyta przepisy. Samodzielnie potrafi również wykonywać bukiety. Lubi rysować, choć sprawia jej to trudność. Natalia marzy by być zdrową, ale nie tylko. Chciałaby, razem z innymi chorymi, wystąpić na koncercie, na którym pojawiłyby się również gwiazdy polskiej estrady. Jej marzeniem jest także piesek rasy York – przyznaje, że bardzo jej się one podobają. Pani Natalia zwraca się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe, dzięki któremu mogłaby walczyć z chorobą.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie i rehabilitację Natalii Lewczuk. Każdy, kto zechce wesprzeć Natalię Lewczuk, może przekazać 1% podatku (nr KRS 0000223111 z poniższym dopiskiem) lub wpłacić pieniądze na konto:

 

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/ Siedlce PL 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010

 

 

z dopiskiem: " 38911 – Lewczuk Natalia"

 

 

Wróć