Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Sebastiana Kadeja

2020-01-15 10:06

Nie każdy student jest zdrów jak ryba. 24-letni Sebastian Kadej z Bartkowa Starego koło Korczewa (woj. mazowieckie) doświadczył, jak kruche bywa życie. Dziś zmaga się m.in. ze skutkami choroby nowotworowej, niedowładem nóg i obuocznym stwardnieniem rogówek, które w znaczny sposób utrudniają mu, i tak już naznaczone cierpieniem, funkcjonowanie. Caritas apeluje o pomoc.

 

- W domu poruszam się za pomocą balkonika, w ortezach stabilizujących staw skokowy i stopę. Na dalsze trasy korzystam z wózka aktywnego – tłumaczy Sebastian Kadej. Utrudnione przemieszczanie się to skutek choroby nowotworowej. Przypomnijmy: U mężczyzny w przeciągu niecałych dwóch dób narastał niedowład czterokończynowy. Z tego powodu dostał się do Kliniki Neurochirurgii w Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. Pod koniec 2010 roku (w grudniu) wykryto i zoperowano u niego nowotwór mózgu i innych części centralnego systemu nerwowego - rdzeń kręgowy. Po tym trudnym czasie pan Sebastian nadal ma niedowład, brak czucia powierzchownego, jak i głębokiego od pasa w dół oraz zaburzenia czucia w prawym ręku. W 2016 roku jego wachlarz chorób poszerzył się o problemy ze wzrokiem, mianowicie o obuoczne stwardnienie rogówek.

 

W walce o sprawność

 

W walce o normalność pomaga rehabilitacja – zarówno ćwiczenia w domu, jak i turnusy rehabilitacyjne (potrzeba ich około 5 w roku). – Muszę się rehabilitować, aby lepiej funkcjonować, ale też by odsunąć w czasie powrót tego niedowładu – dodaje mężczyzna. Kiedy zabrakło środków na zmagania związane z leczeniem, w styczniu 2012r. pan Sebastian zwrócił się o pomoc do Caritas Diecezji Siedleckiej. Organizacja założyła specjalne subkonto na ten cel. Fundusze z subkonta przeznaczane są na niezbędną rehabilitację, ale również na sprzęt ortopedyczny, akcesoria medyczne, leki niezbędne do codziennego funkcjonowania i soczewki twarde. - Jestem podopiecznym Caritas Diecezjalnej już od 8 lat. Wszystkim darczyńcom, którzy wspierają mnie swoim 1%, serdecznie dziękuję – dodaje pan Sebastian.

 

Żyje (prawie) tak jak inni

 

Pan Sebastian studiuje obecnie bezpieczeństwo wewnętrzne na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach. Oprócz mamy i taty, ma też młodszego brata. Kiedy dotknęła go choroba był jeszcze uczniem gimnazjum i w pewnym momencie musiał pobierać nauczanie indywidualne. – Mimo swojej niepełnosprawności i choroby, potrafił się śmiać i żartować. Wierzył mocno, że będzie chodził. Syn był zawzięty. Żeby było lepiej, pracował ciężko i wyczerpująco. Pomogła wszechstronna rehabilitacja (państwowa jak i prywatna) – wspomina jego mama. Mężczyzna korzysta obecnie z poradni neurologicznej, onkologicznej, urologicznej i rehabilitacyjnej. W orzeczeniu o niepełnosprawności ma zapisane, że wymaga stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji. Tę rolę objęła nad nim jego mama. Finansowanie w całości leczenia i rehabilitacji jest kosztowne, stąd prośba do ludzi dobrej woli o wsparcie swoim 1%.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie i rehabilitację Sebastiana Kadeja. Każdy, kto zechce wesprzeć mężczyznę, może przekazać 1% podatku (nr KRS 0000223111 z poniższym dopiskiem) lub wpłacić pieniądze na konto:

 

Caritas Diecezji Siedleckiej Bank Spółdzielczy O/Siedlce 21 9194 0007 0027 9318 2000 0260.

 

z dopiskiem: „25416 - Kadej Sebastian”.

 

(AN)

Wróć