Kto potrzebuje naszego wsparcia?
Pomoc dla Dawida Bierkata
7-letni Dawid Bierkat choruje na Dystrofię Mięśniową Duchenne’a (DMD). Jest to ciężka i rzadka, postępująca choroba genetyczna, która powoduje stopniowy zanik mięśni u chłopców, a nieleczona – przedwczesną śmierć. Chorobę może zatrzymać jedyna na świecie terapia genowa, której koszt wynosi 14 milionów złotych! Caritas Diecezji Siedleckiej apeluje o pomoc w pilnym uzbieraniu potrzebnej sumy!
Diagnoza, która wywraca życie
Historia choroby chłopca zaczyna się około 4 lat temu, kiedy to jego rodzice dowiedzieli się o DMD. W związku z problemami zdrowotnymi, lekarz zlecił badanie krwi, którego wyniki były bardzo niepokojące. - Jak przyszły badania krwi, to lekarz do nas zadzwonił, żebyśmy szybko pojechali do szpitala na dalszą diagnostykę, z powodu podejrzenia zapalenia wątroby. Próby wątrobowe były 50-krotnie powyżej norm – mówi Łukasz Bierkat, ojciec chłopca.
W szpitalu dokładnie badano Dawida przez ok. 2 tygodnie i wykluczono zapalenie wątroby, natomiast postawiono przypuszczalną diagnozę DMD. Następnie skierowano go na badania DNA do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Czas oczekiwania na wyniki trwał ok. pół roku i był to niesamowicie ciężki okres w życiu Dawida i jego rodziny. Potwierdzono u niego Dystrofię Mięśniową Duchenne’a – najcięższą formę dystrofii mięśniowych.
- Powiedzieć, że byliśmy w szoku - to za mało. Cały nasz świat się załamał. Nie dowierzaliśmy w to, że przez tyle lat żyliśmy w niewiedzy – w tamtym momencie Dawid miał 4 latka. Cała ciąża, poród i pierwsze lata życia przebiegały wzorcowo. Nic nie wzbudzało naszych podejrzeń. Do momentu diagnozy byliśmy pewni, że jesteśmy rodzicami zdrowego chłopca. Od tamtej chwili wszystko się zmieniło... – mówi tata Dawida.
Choroba atakuje
Początkowo, przez kilka lat, Dawid wyglądał na zdrowego chłopca. Jednak teraz postępująca choroba sprawia, że jest skazany na cierpienie i ból. DMD niszczy jego mięśnie, łydki są przerośnięte, a chłopiec jest coraz słabszy. Ma poważne problemy z chodzeniem – nie może już wchodzić po schodach, jego chód stał się kaczkowaty.
DMD w pierwszej kolejności atakuje mięśnie nóg i rąk, dlatego dzieci z tą diagnozą stają się niepełnosprawne i już w wieku szkolnym siadają na wózek. Z czasem zaburzenia odżywiania oraz pogłębiające się osłabienie mięśni, prowadzą do trudności w połykaniu i do niedożywienia. Następnie choroba osłabia mięśnie klatki piersiowej, wspomagające oddychanie oraz serce. Prowadzi to do zaburzenia funkcji mięśnia sercowego, ostrej niewydolności oddechowej wymagającej respiratora, a ostatecznie do przedwczesnej śmierci.
Walka o życie dziecka
Tata chłopca potwierdza, że od momentu diagnozy robią wszystko, co w ich mocy, by Dawid pozostał w jak najlepszym stanie. – Jeździmy na rehabilitację, turnusy, ćwiczymy też w domu. Jesteśmy pod opieką lekarzy. Niestety, na ten moment istnieje tylko jeden sposób, by zatrzymać chorobę – to podanie bardzo kosztownej i jedynej na całym świecie terapii genowej – tłumaczy Łukasz Bierkat.
Rodzice proszą o wsparcie
O pomoc w uzbieraniu środków proszą rodzice Dawida. Wierzą, że z pomocą ludzi dobrej woli uratują życie ich syna. - Z całego serca zwracamy się do Was z ogromną prośbą o pomoc w uzbieraniu tej astronomicznej kwoty. Stając do walki wiemy, z jakim wyzwaniem musimy się zmierzyć, ale gdy chodzi o życie dziecka, wszystko przestaje mieć znaczenie. Prosimy o wpłaty, udostępnianie naszej zbiórki, o każdą formę pomocy – mówią Łukasz i Martyna Bierkat.
Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła specjalne subkonto, na którym zbierane są środki na leczenie i rehabilitację Dawida Bierkata.
Apelujemy o wsparcie chłopca, poprzez przekazanie darowizny na numer konta:
21 9194 0007 0027 9318 2000 0260
z dopiskiem „021225 - Dawid Bierkat”.
W tym celu można przekazać również 1,5 % podatku. Wystarczy podać w rozliczeniu podatkowym nasz numer KRS: 0000 22 31 11 oraz w miejscu przeznaczonym na cel szczegółowy dodać dopisek „021225 - Dawid Bierkat”.
(AN)





