Kto potrzebuje naszego wsparcia?

Pomoc dla Kasi Wojdakowskiej

Zdjęcie 1

Kasia przyszła na świat 12 czerwca 1994 roku w Białej Podlaskiej, jako długo wyczekiwane dziecko kochających rodziców i rodzeństwa. Już w chwili narodzin rozpoczęła się jej walka o życie – urodziła się w ciężkiej zamartwicy, z zaledwie 1 punktem w skali Apgar, a w drugim tygodniu życia (jeszcze podczas pobytu w szpitalu) przeszła wylew krwi do mózgu, który spowodował rozległe uszkodzenia i jamy porencefaliczne w płatach czołowych. Od tamtej pory codzienność Kasi to nieustanna droga przez chorobę, rehabilitację i zmaganie się z ograniczeniami ciała.

 

Dziś Kasia ma 32 lata, choruje na mózgowe porażenie dziecięce, obustronny niedowład spastyczny, padaczkę i bardzo dużą wadę wzroku (‑11 i ‑13 dioptrii). Nie chodzi, przeważnie leży, czasem siedzi z podparciem, wymaga karmienia, stałego używania pampersów i całodobowej opieki. Była wielokrotnie operowana z powodu przykurczów kończyn oraz porażennego podwichnięcia stawu biodrowego, a każda przerwa w rehabilitacji natychmiast powoduje pogorszenie jej sprawności i nasilenie bólu.

 

A jednak za tym wszystkim stoi konkretna osoba – Kasia - pogodna, wrażliwa, bardzo lubiąca ludzi dziewczyna o ukształtowanej osobowości. Uwielbia spacery, wyjazdy, chwile spędzane z rodziną, a wielką radością jest dla niej każdy wyjazd do brata mieszkającego w Warszawie. Ma doskonały słuch muzyczny, lubi oglądać taniec, chętnie śpiewa piosenki i mówi wierszyki, a tablet stał się jej oknem na świat: ogląda przedstawienia szkolne i przedszkolne, programy muzyczne, korzysta z prostych programów edukacyjnych, co pomaga jej rozwijać mowę, emocje, relacje i choć na chwilę zapominać o bólu.

 

Mimo ciężkiej, sprzężonej niepełnosprawności Kasia wciąż się rozwija – w wieku 24 lat zakończyła edukację szkolną, a rolę nauczyciela przejęła mama, która codziennie wspiera ją w pracach plastycznych i ćwiczeniach. Zadziwiające jest to, że w wieku 32 lat nadal postępuje u niej rozwój mowy: poprawia się artykulacja i powiększa się zasób słownictwa. Rodzina robi wszystko, co może – systematyczna rehabilitacja domowa, codzienne kąpiele zmniejszające napięcie mięśniowe, dostosowane miejsce do spania, ciągła stymulacja rozwoju i troska o każdy szczegół dnia.

 

Do niedawna wielkim wsparciem dla rodziny był samochód, którym tata mógł przewozić Kasię, najpierw przenosząc ją na tylne siedzenie, a potem do wózka. Niestety, na skutek postępujących niedowładów, skrzywienia kręgosłupa, rotacji miednicy, przemieszczenia narządów i dystrofii mięśniowej, taka forma transportu stała się niemożliwa. Przez ostatnie miesiące możliwe było jedynie krótkotrwałe umieszczanie Kasi w wózku w pozycji półleżącej, praktycznie bez wychodzenia z domu. Dodatkowym utrudnieniem był pożar rodzinnego samochodu – dziś rodzina została bez środka transportu, a potrzeba bezpiecznego przewożenia Kasi w wózku stała się nagląca.

 

Rodzina marzy o tym, aby choć częściowo przywrócić Kasi normalność: możliwość wyjazdu do lekarza, do kościoła, na spacer, odwiedziny u brata. Aby to było możliwe, potrzebny jest specjalnie przystosowany samochód z najazdem, który pozwoli wprowadzić Kasię na wózku bezpośrednio do środka i przewozić ją bez dodatkowego, bolesnego przenoszenia. Konieczny jest także odpowiednio dopasowany, atestowany wózek oraz środki na systematyczną, odpłatną rehabilitację, bez której stan zdrowia będzie się szybko pogarszał.

 

Caritas Diecezji Siedleckiej otworzyła dla Katarzyny Wojdakowskiej wydzielone subkonto, na którym gromadzone są środki na jej leczenie, rehabilitację oraz niezbędny sprzęt. Pomóc można na dwa sposoby: ofiarując darowiznę na subkonto lub przekazując 1,5% podatku.

 

Darowizny na subkonto prosimy przekazywać na numer konta:
Bank Spółdzielczy O/Siedlce
21 9194 0007 0027 9318 2000 0260
z dopiskiem: „46411 Katarzyna Wojdakowska”.

 

W rozliczeniu podatkowym 1,5% podatku można przekazać, wpisując:
KRS: 0000223111
Cel szczegółowy: „46411 Katarzyna Wojdakowska”.

 

Każda, nawet najmniejsza wpłata, to realna pomoc: krok w stronę zakupu samochodu z najazdem, specjalistycznego wózka, opłacenia rehabilitacji, a co za tym idzie – zmniejszenia bólu, większego poczucia bezpieczeństwa i choć odrobiny wolności dla Kasi. Dla rodziny to także znak, że w tej trudnej drodze nie są sami, że wokół są ludzie, którzy potrafią zatrzymać się przy jednym, konkretnym człowieku i jego historii.

 

Dziękujemy za każdą formę wsparcia – modlitwę, udostępnienie informacji i pomoc finansową. Dzięki Twojej życzliwości Kasia może nadal korzystać z rehabilitacji, wyjeżdżać do lekarza, na spacery i do kościoła, a jej rodzina nie zostaje z tym ciężarem sama.

Darowizna elektroniczna: "46411 - Katarzyna Wojdakowska"




Minimalna kwota to 1 zł!

Kwota jest zbyt duża, aby przekazać ją poprzez płatności elektroniczne! Jeśli chcą Państwo tak hojnie wesprzeć działania Caritas prosimy o wpłatę na rachunek bankowy. Dziękujemy!

Wróć